Wakacje w Turcji – o czym pamiętać odwiedzając kurorty?

Okres urlopowy przed nami. Czas na bliższe wyprawy i tam hen daleko:). Z racji doświadczeń związanych z pracą chciałabym Wam zaprezentować kilka porad dla osób wyjeżdżających do Turcji.

Wakacje w Turcji znów popularne

Po kilku latach przerwy jako miejsce letniego wypoczynku znowu do łask wraca ten kraj. I nie ma się co dziwić, bo w porównaniu z najpopularniejszymi arabskimi klasykami: Egiptem, Tunezją i Maroko, kraj ten obecnie jest zdecydowanie bezpieczniejszy dla turystów.

Wakacji w Turcji

Ponadto w regionach turystycznych wszystko jest doskonale zorganizowane i podporządkowane przyjeżdżającym. To „wakacjusze” tutaj są na pierwszym miejscu. Przykład? Autokar wiozący turystów zawsze ma pierwszeństwo. Nie tylko z powodu, że jest większy (co też jest obowiązującą na drogach zasadą 😉 ale dlatego, że Ci, którzy siedzą w środku dają utrzymanie całemu regionowi.

Jest tez z czego wybierać, jeśli chodzi o bazę noclegową. Znajdziecie tu kompleksy hotelowe oraz urokliwe, butikowe hoteliki, opcje dla rodzin z dziećmi a także hotele tylko dla dorosłych. A za cały urlop bardzo przystępna cena, żeby nie powiedzieć, że czasami jak za darmo.

Generalnie baza hotelowa w Turcji jest na bardzo dobrym poziomie, a obsługa jest miła, bo w tej kulturze gość traktowany jest tak, że nie chce mu się wyjeżdżać. Warto natomiast pamiętać o kilku rzeczach, aby uniknąć zbędnych frustracji.

Plaże w Turcji

Wakacje w Turcji – praktyczne wskazówki

1. Jedziemy do rejonu turystycznego, ze wszystkimi tego wadami i zaletami. Więc będzie „hotel na hotelu”, turystyczne miejscowości, kuchnia pod turystów. I owszem, posmakujemy miejscowych specjałów, ale też spora część dostępnego w hotelu menu to dania „międzynarodowe”. Normalne też jest, że na śniadaniowym szwedzkim stole codziennie znajdziemy to samo. Ale nie codziennie musimy jeść wszystko.

2. Wybierając hotel, sprawdźmy dokładną jego lokalizację przed wykupieniem oferty. Nawet jeśli nazwa miejscowości nic nam nie mówi, w dzisiejszych czasach łatwo skorzystać z Google Maps. Jeśli wpiszemy pełną nazwę hotelu, zwykle pojawi się dokładna lokalizacja. Biura podróży często podają w pierwszej kolejności region, ale hotel może być kilkanaście kilometrów od centrum. Wtedy zależy co dla nas jest istotne. Bo osobom, którym zależy na spokoju, oddalenie od centrum i resort z pięknym ogrodem może być bardzo na rękę…

3. Wybierając termin w szczycie sezonu wakacyjnego trzeba liczyć się z pełnym obłożeniem hotelu. Więc niekoniecznie da się załatwić pokój z widokiem na morze, nawet wkładając w paszport bakszysz. Turcy pod tym względem chcą wszystkim turystom zapewnić jak najlepszy wypoczynek. Jeśli więc mają dostępny „pokój z widokiem”, to go dadzą. A jeśli go nie ma, to nie pomoże ani rezydent, ani dolary. A już na pewno nie pomoże awanturowanie się… i tu następna rzecz, o której warto wiedzieć.

4. Roszczeniowa postawa działa na Turków jak płachta na byka. O ile kulturalnie prosząc mamy dużą szansę, że dostaniemy to co chcemy, pod warunkiem, że jest to dostępne, o tyle kiedy traktujemy miejscowych z góry, nasze szanse spadają niemal do zera. Prawie odwrotnie niż u nas, gdzie roszczeniowych ludzi załatwia się często dla świętego spokoju. Tam zrobią wszystko, żeby pokazać, że nie tędy droga… Może warto więc…

5. Wrzucić na luz i odpuścić, w końcu to wakacje i szkoda czasu na szukanie dziury w całym. Oczywiście są rzeczy, które nie powinny mieć miejsca, jak pokój-klitka, jeśli opłacony był taki z widokiem na morze, nieświeże jedzenie, brak klimatyzacji, czy przenosiny do innego hotelu ze względu na brak miejsc.

Turcja - Alanya

Jednak te wszystkie sytuacje zwykle da się załatwić polubownie, a agresywne zachowanie na pewno nie zmieni nic na lepsze. Więcej możemy uzyskać zgłaszając reklamację. I pamiętajmy, że większość tych niemiłych sytuacji, które mogą się nam zdarzyć podczas urlopu, mimo tego, że nas zaskakują, zostały sprecyzowane w umowie, którą podpisywaliśmy przed wyjazdem. Warto więc się z nią zapoznać.

6. Zwiedzając okolicę, czy wybierając się na wycieczki, szczególnie w zorganizowanej grupie trzeba pamiętać o dokładnym zapoznaniu się z listą rzeczy do wzięcia. Ewentualnie można dopytać rezydenta, żeby później nie spotkało nas niemiłe zaskoczenie. Warto też pamiętać o sprawdzeniu dokładnej godziny wyjazdu i być kilka minut wcześniej. Transport może pojawić się wcześniej lub przyjechać z poślizgiem – w końcu to Turcja, a nie Szwajcaria 😉 Bywa natomiast, że opóźnienie wynika z konieczności… oczekiwania na turystów.

7. Idąc na bazar czy do sklepów z tzw dobrami luksusowymi (biżuteria, skóry) oczywiście trzeba się targować. Ceny zwykle są zawyżane właśnie po to, żeby było z czego spuścić, więc targować się trzeba. Taka specyfika kraju i nie ma się co oburzać 🙂 Warto też przyzwyczaić się do tego, że sprzedawcy będą nas zapraszać na swoje stoisko, oferować towary itd. Na tym polega ich praca. Tym, którzy tego nie lubią, mogę poradzić kupowanie w centrach handlowych, gdzie ceny są z góry ustalone. Nie jest przyjęte również targowanie się o artykuły żywnościowe (w piekarni czy na bazarze z warzywami).

8. Miłym zwyczajem, a dla pracowników sektora turystycznego ważniejszą niż myślimy kwestią, są napiwki. I o ile przywykliśmy zostawiać je w restauracji czy boyowi hotelowemu, który pomaga nam z walizkami, to warto wiedzieć, że w Turcji jest też przyjęte zostawianie ich kierowcom w autobusach. Szczególnie, kiedy pakują oni nasze nielekkie często bagaże, czyli na trasach między hotelem a lotniskiem. Zapakowanie czterdziestu lub więcej takich walizek wymaga sporo wysiłku. Bardzo często napiwki, czyli bakszysz dla tych kierowców jest bardzo cenny, szczególnie teraz, kiedy miejscowa waluta mocno poszła w dół. Dolar czy dwa nie jest dla nas aż takim wydatkiem, a dla nich, uwierzcie, będzie bardzo miłym gestem.

9. Warto mieć świadomość, że okres naszego urlopu dla pracowników sektora turystycznego jest czasem intensywnej pracy, często na dwie zmiany. Wielu z nich przyjeżdża z odległych rejonów, lub z zagranicy. I nie, nie przyjeżdżają na wakacje, bywają bardzo intensywne okresy, kiedy nie bardzo jest nawet czas na sen. Taka specyfika pracy w tym sektorze. Można więc czasem zdobyć się na odrobinę wyrozumiałości względem osób pracujących dla naszego komfortu. Tak zwyczajnie, po ludzku.

10. Jadąc do słonecznej Turcji, szczególnie w lipcu i sierpniu warto pamiętać, że będzie… gorąco! Ot, taka mała niespodzianka 😉 Jeśli ktoś ciężko znosi upały, warto dwa razy zastanowić się nad wyborem terminu lub innego, mniej gorącego kraju, albo… wybrać się nad tureckie Morze Czarne. Tam będzie chłodniej niż w Alanyi, gdzie dodatkowo wysoka wilgotność utrudnia naszemu organizmowi chłodzenie. Nie wszystkim taki klimat odpowiada.

Share: