Poruszanie się po miastach w Iranie

Tutaj oczywiście wszystko zależy od tego w jakiej miejscowości jesteśmy. Tak jak w większości państw można powiedzieć, że obowiązuje podział: stolica i reszta kraju 😉

Jak poruszać się po Iranie?

W stolicy Iranu zdecydowanie skłaniałabym się w stronę metra. Taxi co prawda nie jest aż tak drogie, ale… zależy jak trafimy, a Teheran to Teheran, trochę taka miejska dżungla i większe prawdopodobieństwo, że ktoś będzie próbował nas naciągnąć.

Metro w Iranie

Metro w Iranie

Jest ono bardzo tanie, szczególnie jeśli potrzebujemy przebyć jakiś większy odcinek, pojedynczy bilet kosztuje 70 000 riali, czyli ok 2 PLN (styczeń 2019). Możemy się oczywiście na tym samym bilecie przesiadać między liniami metra

Metro kursuje też w niektórych większych miastach, np. w Isfahanie, tam niestety jest tylko jedna, za to bardzo nowa linia metra. Podobnie jak w Shirazie, gdzie dociera ona w pobliże lotniska, po czym przecina miasto wzdłuż głównej arterii komunikacyjnej. Stacje są nowe, tak jak składy. Osobiście bardzo lubię korzystać z komunikacji publicznej, o ile to tylko możliwe.

Oprócz tego, że jest to najtańsza forma poruszania się po mieście, daje możliwość niejako zanurzenia się w normalne życie miejscowych i poobserwowania jak funkcjonują w przestrzeni publicznej. Jest chyba najmniej turystyczną czynnością, jaką popełnia się w trakcie podróżowania. Natomiast metro w Iranie w porównaniu np. z autobusami miejskimi, dla turystów jest o niebo bardziej przyswajalne, choćby dlatego, że znajdziemy nazwy stacji zapisane alfabetem łacińskim a numery linii (w Teheranie) cyframi arabskimi.

No i w ogóle jest rozkład, czego na próżno szukać jeśli chodzi o autobusy miejskie. W składzie metra zobaczymy oczywiście osławione wagony WOMEN ONLY, ale zasady tutaj są dosyć ciekawe. To ja, będąc kobietą wybieram w którym wagonie chcę jechać i warto o tym wiedzieć.

Często panie, szczególnie w godzinach szczytu świadomie wsiadają do wagonów przeznaczonych tylko dla nich, po prostu dlatego, że jest tam więcej miejsca. Można więc powiedzieć, że w tym przypadku to panowie są dyskryminowani… Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, aby kobieta, nawet samotna podróżowała we wspólnym przedziale i tak często bywa. Jeśli chodzi o turystki nikt zapewne nie będzie sobie zawracał głowy sprawdzaniem którym wagonem podróżują i dlaczego…

Autobusy miejskie w Iranie

Jeśli chodzi o ten środek transportu, to generalnie zasada jest taka, że kobiety wsiadają środkowym lub ostatnim wejściem i siadają w tylnej części autobusu. Mężczyźni wsiadają przednim wejściem i zajmują miejsca z przodu. Nie miałam okazji zaobserwować co z parami mieszanymi, bywa natomiast, że kobiety siadają w przedniej części autobusu, jeśli z tyłu wszystkie miejsca są zajęte, ale uwaga.. za mężczyznami. Żeby przypadkiem któremuś oko nie poleciało 😉

Jeśli kobieta chce o coś zapytać kierowcę lub kupić bilet wsiada przednim wejściem, wysiada i wsiada środkowym, choć zdarzyło mi się zauważyć takie, co wyłamywały się spod tej zasady, jeśli oczywiście było możliwe przejście między dwoma częściami autobusu, bo bywa, że są one oddzielone barierką.

Podróżowanie po miastach w Iranie

Na przystankach często brak rozkładu jazdy, a nawet jeśli jest to zwykle wyłącznie w farsi, co dla turystów ułatwieniem nie jest… Najlepiej więc znać nazwę przystanku, do którego chcemy się dostać i pytać kierowcy każdego nadjeżdżającego autobusu… ja przynajmniej tą metodę praktykowałam 🙂 Dobrze jest też w przypadku korzystania z komunikacji miejskiej, jeśli nie mamy jeszcze orientacji w mieście posiadać internet: zawsze można kontrolować czy autobus naprawdę jedzie tam gdzie chcemy i nie przegapić odpowiedniego przystanku.

Taxi w Iranie

Będąc w tym kraju na pewno nie raz skorzystacie z taksówki, i to zarówno, jeśli będziecie podróżować w grupie, jak i w pojedynkę. Bo taksówki w Iranie są po prostu tanie. Jadąc z dworca autobusowego w Jaździe do swojego hostelu (12 km) zapłaciłam 120 000 riali. (około 1$ lub ciut więcej, w zależności od przelicznika).

Poruszanie się po Iranie

Za taki pieniądze w Polsce nawet nie trzaśniecie drzwiami w taxi… Natomiast oczywiście trzeba pamiętać, że zdarzają się naciągacze, którzy widząc turystę chcą zarobić dużo więcej. Otóż w tym samym Jaździe dzień później spotkałam parę Francuzów, którzy za tą samą trasę, ale nielicencjonowaną taksówką zapłacili 300 000. No cóż, dla nich i tak było tanio 🙂

Ale najlepiej zorientować się ile powinna wynosić cena za trasę, jaką chcecie przejechać i umówić się z kierowcą już na samym początku. Przewodniki często podają tą informację. Jeśli chodzi o komunikację między dworcami,które zwykle są dosłownie „na zadupiu” a centrum miasta, to taxi najczęściej jest najwygodniejszą opcją.

Share: