Trochę o blogu

A to ja:)

Długo walczyłam ze sobą, zanim zdecydowałam się na założenie tego bloga. W końcu jest sporo osób, piszących o tematyce podróżniczej, a nie lubię powielać. A jednak całkiem niedawno odkryłam, że są jeszcze miejsca mało znane, o których dosyć ciężko było mi znaleźć informacje przed odwiedzeniem ich. Więc może ktoś następny będzie miał już łatwiej!

A skąd nazwa? W dzisiejszym świecie odległość nie jest już problemem, bo przecież w trzy godziny możemy przelecieć Europę, albo dostać się z jednego kontynentu na inny. Można powiedzieć, że słowo „daleko” zmieniło swoje znaczenie.

Jest już mniej miarą kilometrów, a bardziej lokalizacji „w centrum” lub „na peryferiach”: miasta, kraju, świata. I dla mnie od zawsze te uznawane za peryferyjne rejony były bardziej intrygujące, bo nie do końca dla nas, zamieszkujących „pępek świata” odkryte. Będąc na studiach, marzyłam bardziej o odwiedzeniu Sarajeva lub Timisoary niż Paryża czy Amsterdamu. I tak już zostało, chociaż z różnych powodów bywam też w tych „bliskich” miejscach.

Daleki bywa również dystans, jaki mamy do przebycia we własnej głowie, aby zrozumieć tych innych, ich kulturę, zwyczaje. I to jest nie mniej fascynująca część podróżowania…